Ostatnio wpadłem do Olsztyna z okazji drugiej edycji Wrath of Gods Mini Tour. Był to jeden z tych koncertów, podczas którego docinki o słabej frekwencji pojawiały się przy okazji każdego występu. A skład lichy nie był: Sinsinate, Tehace, Medebor, Hyperial i Eternal Deformity to kapele, które radzą sobie całkiem dobrze na naszej scenie, ludziska nazwy kojarzą, wiedzą, że łoją dobrze więc czemu była nas tylko garstka pod sceną? Powodów może być co najmniej kilka, i bynajmniej nie wynikają one ze słabego składu, bo ostatni koncert Vadera, Vesanii, Feto In Fetus i reszty składu także frekwencyjnie dupy nie urywał.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą metal. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą metal. Pokaż wszystkie posty
środa, 1 października 2014
środa, 3 września 2014
PYTANIA OD CZYTELNIKÓW! (vol.1)
Jako, że trochę Was się ostatnimi czasy narobiło postanowiłem stworzyć dział, w którym możecie mnie przepytać i zobaczyć mój punkt widzenia na pewne sprawy! Zapraszam do czytania i zostawiania pytań do kolejnych wydań w komentarzach na blogu lub fanpage!
Pytanie od Agnieszki o Filmy, Które Ryją Banie Zbyt Mocno: Blog w ciągu tego roku bardzo się rozwinął, jeśli chodzi o prezentowane filmy. Początkowo, gdy zalajkowałam, miałam wrażenie, że zdominowany jest przez filmy w rodzaju Martwicy Mózgu, tymczasem coraz częściej jest tu kino ambitne, psychologiczne, wymagające od widza. Czy to celowy zabieg? Czy blog ewoluuje razem z Tobą, czy może od początku miałeś założoną koncepcje tego rozwoju? I jeśli możesz zdradzić, to w jakim kierunku planujesz dalszą pracę na FKRBZM?
Już od początku istnienia fanpage i bloga zakładałem, że treści na nich zawarte będą różnorodne i odpowiadające zarówno fanom gore, jaki i thrillerów czy dramatów psychologicznych. Rycie bani ma wiele wymiarów, zauważyłem to przeglądając zróżnicowane propozycje od czytelników i podsumowując swoje własne reakcje na pewne filmy. Jeśli ktoś by mnie zapytał co łączy "Srpski Film", "Podziemny krąg" i "Jumanji" to odpowiedziałbym, że wszystkie na swój sposób ryją banie. O wielowymiarowości rycia bani popełniłem zresztą artykuł, który spotkał się z mieszanymi reakcjami. Mogę jedynie powiedzieć, że Ci którzy zarzucają mi tak zwane "naciągane treści" zupełnie mnie nie obchodzą, zresztą już dawno poznikali ze strony. Także różnorodność inwentarza na blogu była pielęgnowana od jego zarania. Plany na najbliższe miesiące są takie jak zwykle: dostarczyć czytelnikom ciekawych opisów i artykułów. Choć nie ukrywam, że chciałbym rozszerzyć swoją działalność i pokazać się na You Tube. No i w końcu znaleźć czas na rozpoczęcie pisania pierwszej książki o zrytych filmach, nawet nie będąc pewnym czy ktoś chciałby coś takiego wydać.
Już od początku istnienia fanpage i bloga zakładałem, że treści na nich zawarte będą różnorodne i odpowiadające zarówno fanom gore, jaki i thrillerów czy dramatów psychologicznych. Rycie bani ma wiele wymiarów, zauważyłem to przeglądając zróżnicowane propozycje od czytelników i podsumowując swoje własne reakcje na pewne filmy. Jeśli ktoś by mnie zapytał co łączy "Srpski Film", "Podziemny krąg" i "Jumanji" to odpowiedziałbym, że wszystkie na swój sposób ryją banie. O wielowymiarowości rycia bani popełniłem zresztą artykuł, który spotkał się z mieszanymi reakcjami. Mogę jedynie powiedzieć, że Ci którzy zarzucają mi tak zwane "naciągane treści" zupełnie mnie nie obchodzą, zresztą już dawno poznikali ze strony. Także różnorodność inwentarza na blogu była pielęgnowana od jego zarania. Plany na najbliższe miesiące są takie jak zwykle: dostarczyć czytelnikom ciekawych opisów i artykułów. Choć nie ukrywam, że chciałbym rozszerzyć swoją działalność i pokazać się na You Tube. No i w końcu znaleźć czas na rozpoczęcie pisania pierwszej książki o zrytych filmach, nawet nie będąc pewnym czy ktoś chciałby coś takiego wydać.
poniedziałek, 1 września 2014
Cudze chwalicie, swego nie znacie vol.4: DEATH DENIED, SUNNATA, MADE OF HATE, LOSTBONE, CORRUPTION
Mhroczne jak dupa Szatana sesje zdjęciowe niech Was nie zmylą, bo muzę Wam wielobarwną w dzisiejszym wydaniu serwować będę. Dziś troszkę pustynnych klimatów, bo Polacy nie gęsi swoje stonery mają. Czyli czwarte już wydanie "Cudze chwalicie, swego nie znacie". Zapraszam do słuchania i podrzucania propozycji w komentarzach!
DEATH DENIED - Jack, Jim And Johnny
Imprezowe klimaty to nie tylko domena neothrashowych bandów pokroju Munucipal Waste czy naszych ziomali z Terrordome. Kapele stonerowe na rock n rollowych resorach także potrafią wytworzyć luźny nastrój przy którym można zapomnieć, że nie żyjemy na pustkowiach wśród kaktusów tylko w takiej a nie innej dość smutnej rzeczywistości. Death Denied to świeży twór na naszej scenie, z którym musicie się zapoznać jeśli z trzema panami na J jesteście w bliskich kontaktach. Jeśli nie jesteście też się zapoznajcie, to proste łupnięcie w sam raz na wieczór przy piwku po ciężkim dniu pracy.
niedziela, 31 sierpnia 2014
Różne oblicza hałasu, czyli o pierwszym numerze NOISE MAGAZINE słów kilka.
Wyobraźcie sobie taką dość nieprzyjemną sytuację: "Teraz Rock" to jedyne czasopismo muzyczne, z którego możecie czerpać wiedzę na temat muzyki. Nie istnieją żadne inne źródła, które mogłyby z nim konkurować, nie ma podziemnych zinów, nie ma niczego, a zagraniczna prasa muzyczna do nas nie dociera. W internecie też istnieje tylko i wyłącznie pismo pana Wiessa i Królikowskiego. Losy wielu kapel zależą od nich i ich współpracowników, tak więc grindcoere, death i black metal są zepchnięte na totalny margines. Przerażająca to wizja prawda? Na szczęście nie jest prawdopodobna. Na szczęście mamy jeszcze (lepszego bądź gorszego) Metal Hammera, całkiem zjadliwego, choć obecnie dość mainstreamowego Mystic Arta i znakomite 7Gates oraz Musick. Kilka dni temu natomiast ukazał się pierwszy numer magazynu, który z miejsca zyskał w moim mniemaniu miano niemal doskonałego. NOISE Magazine. Dlaczego "niemal". Ano przeczytajcie sobie poniżej.
poniedziałek, 18 sierpnia 2014
Cudze chwalicie, swego nie znacie vol.2: FETO IN FETUS, THERMIT, SCYLLA, BESIDES, SOUNDFEAR
Witajcie w drugim odcinku mojego cyklu mającego na celu przybliżać twórczość znakomitych kapel z naszego podwórka. Ostatnio mogliście zapoznać się z HERMETIC EVOLUTION, VAGUE STORIES, DEFYING, HYPERIAL i DROWN MY DAY. Dziś przedstawię Wam ponownie zróżnicowane dźwięki tworzone przez świetnych i różnorodnych muzyków. Zapraszam do słuchania i czytania!
FETO IN FETUS
Mieszanka grindcore i brutalnego death metalu wprost z moich warmińsko-mazurskich okolic. Odrobina melodii, teksty składające hołd klasycznym krwistym horrorom, krótko mówiąc solidny wpierdol z soczystym brzmieniem. Tułają się już od ładnych paru lat i w końcu widać efekty, coraz częściej widzę, że grają w znakomitym towarzystwie. Oby tak dalej panowie! Niszczycie system!
poniedziałek, 11 sierpnia 2014
Cudze chwalicie, swego nie znacie vol.1: HERMETIC EVOLUTION, VAGUE STORIES, DEFYING, HYPERIAL, DROWN MY DAY
A może znacie? Nie wiem, znać powinniście. W tym dziale będę prezentować bardzo obiecujące kapele z naszego podwórka. Pamiętajcie, jeśli zaczną być mega popularne to wieszczyłem to jako pierwszy. Jeśli nie to tak zwani "odkrywcy" młodych talentów nie umieją się nimi dobrze zająć bądź zauważyć. Tak czy siak przed Wami słów kilka o kapelach, o których możecie nie wiedzieć a stanowczo powinniście. Zapraszam do czytania! Ach, i jeszcze jedno! Jeśli gracie w zespole i chcecie bym zaprezentował Waszą muzykę na blogu, zrecenzował album, przeprowadził wywiad i tym podobne to piszcie na mojego maila stanley.teoes@gmial.com lub na fanpage bloga! W komentarzach rzecz jasna możecie wypisywać, która propozycja spodobała Wam się najbardziej i podrzucać co ciekawsze kąski z naszego podwórka!
HERMETIC EVOLUTION
Trochę groove, trochę djent, jakieś odpryski nu, ogólnie rzec ujmując nowoczesne i nieortodoksyjne podejście do tematu. I do tego teksty w języku ojczystym, które co prawda mnie nie przekonują, ale pewnie znajdują swoich zwolenników. Grupa konsekwentnie eksperymentuje z brzmieniem, kompozycjami i kosmicznymi dodatkami. I nawet Cyber Marian im pomógł w produkcji klipu. Macie tutaj nowy teledysk na zachętę, obczajcie też całkiem ciekawy cover Ylvis - The Fox, wyszło sympatycznie i z jajem. Obyście się trzymali swojego przeznaczenia, liczę na ciągłą ewolucję i przebicie się do dzikich mas!
Etykiety:
artykuł,
Cudze chwalicie swego nie znacie,
Defying,
Drown My Day,
Hermetic Evolution,
Hyperial,
metal,
muzyka,
Stanley,
Vague Stories,
zestawienie
wtorek, 29 lipca 2014
5 utworów, które powinniście poznać vol.1: CONVERGE, IGORRR, BARONESS, MOTIONLESS IN WHITE, THE DILLINGER ESCAPE PLAN
Witajcie w nowym stałym dziale na blogu! Będę Wam proponować w nim najciekawsze na moje ucho muzyczne wyziewy z najróżniejszych gatunków mając nadzieję, że nie wszystkie kojarzycie. Przy każdym utworze pojawi się choć kilka słów wyjaśnienia dlaczego właśnie ten. Zapraszam do czytania i słuchania!
CONVERGE - Grim Heart/Black Rose
Utwór z albumu "No Heroes", jeden z najdłuższych w ich karierze, wyraźnie podzielony na dwie wynikające z siebie części. Pierwsza porusza swoją rzewnością i emocjonalnym śpiewem, druga rozrywa na strzępy szaleństwem i rozpaczą. Tylko oni potrafią ubrać tak chaotyczną muzykę w piękne szaty i dźwięki. Uwielbiam ich od dawien dawna i jak dobrze pójdzie to Jane Doe zagości na mojej łapie. Taaaaak, chciałbym tatuaż z tą okładką.
Etykiety:
5 utworów które powinniście poznać,
Baroness,
Converge,
Igorrr,
metal,
Motionless In White,
muzyka,
rock,
Stanley,
The Dillinger Escape Plan,
zestawienie
sobota, 19 lipca 2014
Stanley vs Babymetal!
Okej, BABYMETAL, to teraz bardzo gorący muzyczny temat. Niech to zdjęcie sportretuje Wam moją pierwszą reakcję na to co zobaczyłem w teledysku do Doki Doki Morning:
Subskrybuj:
Posty (Atom)







